Cywilizacyjny problem posługiwania się prawem w RP na przykładzie orzekania sędziego NSA Henryka Wacha.

Opublikowano: 10 czerwca 2021

Dokonując wszelkich czynności, w tym gospodarczych swoje postępowanie odnosimy do: pojęć prawnych, definicji, przepisów prawa, etc.

W sytuacjach kiedy organy administracyjne kwestionują zapadające skutki działań przedsiębiorcy czy też obywatela RP sprawy wchodzą na sądowe [cywilne, karne, administracyjne] wokandy.

Każdy, kto projektując i wykonując działania gospodarcze w sytuacji arbitrażu sądowego winien oczekiwać pracy sądu wykonywanej zgodnie z podstawowymi regułami obowiązującymi jako emanacje równości wobec prawa oraz profesjonalizmu osób wykonujących zawody prawnicze.

A jaka jest rzeczywistość?

Podstawowa zasada funkcjonowania Państwa to, że organy Państwa działają zgodnie z prawem i na podstawie prawa jest degenerowana patologia w orzekaniu oraz w prowadzeniu postępowań przed niezawisłymi  sądami.

Przykład: zapadłe orzeczenie NSA w dniu 21.03.18 r w sprawie importu wewnątrzwspólnotowego produktów tytoniowych tj. cygar wytwarzanych przemysłowo. Przedsiębiorca przedstawia w postępowaniu stosowne certyfikaty z kraju producenta, wskazuje opisane w normach prawnych definicje, etc. i problem dociera do ostatniej instancji tj. NSA.

Cóż NSA na takie dictum? Ano, wskazane w skardze kasacyjnej przedsiębiorcy uchyby wyroku WSA polegające m.in. na podmianie pojęć definicyjnych spotykają się z oceną, że wyrok WSA jest obarczony deficytami ale jest prawidłowy. Istota zarzutu kasacyjnego tkwiła w przywołaniu przez WSA brzmienia normy ustawowej z pominięciem jednego słowa [coś jak z tej afery ‘lub czasopisma’], co skutkowało zarzutem falsyfikacji normy prawnej.

A jakby tak orzekający sędzia spróbował urzędnikowi skarbowemu wyjaśnić, że wystawiona faktura VAT jest obarczona deficytami ale należy się zwrot podatku VAT to śmiechu byłoby co nie miara na całą Polskę.

Wskazanie, że nie można dokonywać kwalifikacji celno-skarbowej dla wyimaginowanej sytuacji tj. co by było jakby produkt importowany został przerobiony na coś innego niż to czym jest fizykalnie w weryfikowalnej i fizycznej postaci spotkało się z oceną, że orzeczenie zmieniające kwalifikacje produktu jest prawidłowe i zostaje podtrzymane. Co oznacza takie rozumowanie NSA? Oznacza to, iż nikt nie ma żadnej gwarancji, że dokonując obrotem towarami nie spotka się z zarzutem, że zawarte np. w sprzęcie komputerowym pozłacane złącza stanowią po przerobieniu produktu złoto w sztabkach. Zatem, kwalifikacja celno-skarbowa towaru jest błędna i czynności są fikcyjne.

A już urokliwym było jak sędzia orzekający arbitralnie, na podstawie definicji z Wikipedii, że tzw. owijka cygara to jednolity liść tytoniu. Dlaczego to było urokliwe? Ano dlatego, że europejskie [także krajowa w RP] definicje dopuszczają owijki wykonywane z substratu tytoniowego z zachowaniem określonych cech.

Wyrok NSA odrzucił skargę kasacyjna jako bezpodstawną i wskazał ,że źródłem prawa w RP jest Wikipedia oraz indywidualne wyobrażenia o uchybach deficytowych orzeczeń i/lub postanowień a także zindywidualizowane doznania smakowe podczas degustacji lub konsumpcji.

Innymi słowy np. musztarda z miodem to albo miód albo musztarda albo słoik albo woda z mózgu konsumenta.

Postawmy pytanie: czy w postępowaniach przed WSA/NSA znaczenie pojęcia definicyjnego bywa decydujące dla rozstrzygnięcia?

Tak, bywa decydujące na korzyść podatnika np. II FSK 1881/12 gdzie o jakości zapadających orzeczeń decydowało pojęcie definicyjne hipoteki kaucyjnej zaczerpnięte z opisu zawartego w normie ustawowej a nie w Wikipedii lub w zindywidualizowanym rozumieniu definicji pojęcia hipoteka kaucyjna.

Nasuwa się wniosek, że potrzebna jest dodatkowa ścieżka prawna wzruszania zapadających orzeczeń, które argumentacji nie odnoszą do pojęć prawnych definiowanych aktami prawnymi.

Zobacz również